•February 1, 2012 •
2 Comments
Pisanie?
I should be writing my thesis right now, or at least reading “Spin Dynamics” so that I can nicely write the NMR part of the introduction. But it’s so difficult to find motivation… It’s not even the weather, since it’s considerably bright for this time of the year. It’s not even that I don’t want to do it – I really, really want to write something nice for the thesis. Really.
It’s just that, when I wake up in the morning, I have no energy to get my ass of the bed, to get myself to work or even to write a story.
I should be more stressed about it, maybe I’d find motivation then. I think. Maybe
Powinnam pisać pracę doktorską w tej chwili, albo przynajmniej czytac “Dynamikę spinów”, żebym mogła dobrze napisać część wstępu poświęconą NMR. Ale tak trudno mi znależć motywację… I to nawet nie pogoda, bo jest całkiem jasno biorąc pod uwagę porę roku. Nawet nie to, że nie chce tego pisać – naprawdę bardzo chcę napisać coś fajnego do pracy. Naprawdę.
Po prostu, kiedy budzę się rano, nie mam ani trochę energii, żeby ruszyć tyłek z łóżka, żeby się wziąść do pracy albo nawet, żeby napisać opowiadanie.
Powinnam być tym bardziej zestresowana, może wtedy znalazłabym motywację. Tak myślę. Może.

Mont d'Or
And shouldn’t there be motivation in that it’s almost over? /
I czy nie powinno być motywacji w tym, że to już prawie koniec?
Posted in photoblog, thoughtfulblog
•January 6, 2012 •
Leave a Comment
Dni, kiedy kocham moje życie

Christmas was amazing / Gwiazdka była fantastyczna

And so was New Year’s Eve / I taki też był Sylwester
Posted in thoughtfulblog
•September 27, 2011 •
2 Comments
Dni, kiedy nienawidzę mojego życia.
When nothings works like I want it and when I can’t see the sense of doing what I do because obviously I’m not good enough to succeed. When I’d just like to close my eyes and pretend that the problems don’t exist.
Kiedy nic nie wychodzi tak jakbym chciała i kiedy nie widzę sensu w tym co robię bo najwyraźniej i tak nie jestem wystarczająco dobra, żeby mi się udało. Kiedy chciałabym po prostu zamknąć oczy i udawać, że problemy nie istnieją.

Out of the storm by ~kantellis on deviantART
(although in my head I always call this painting “Sail away” / chociaż w mojej głowie zawsze nazywam ten obraz “Sail away”)
Posted in art?blog, thoughtfulblog
•July 25, 2011 •
2 Comments
Tak w sumie to lubię autostrady
We spent quite a busy weekend: I arrived on Friday (we went to IKEA on the way home) and on Saturday we hopped into the car to drive for around 6h across France and attend to a wedding. After going back an forth a bit and sleeping for a bit less than 5h we hopped into the car again to drive back.
The wedding was as nice as it could be with Renaud barely knowing anybody and everybody except for me being French XD The food (except for the main dish) was lovely and I was accompanied by the most handsome man in the world, so yeah ;) And they played “Bob Morane” – it was definitely a French party (and the song was my personal musical highlight, haha)
The hotel was amazing and having breakfast in bed… hehe ^^ And yeah – we made a stop in Tours <3
Spędziliśmy całkiem pracowity weekend: przyleciałam w piątek (pojechaliśmy do IKEA po drodze do domu) a w sobotę wskoczyliśmy do samochodu, żeby przejechać jakieś 6h przed Francję i być na ślubie. Po paru przejazdach w tą i z powrotem i przespaniu trochę mniej niż 5h znowu wskoczyliśmy do samochodu, żeby wrócić.
Ślub był tak fajny jak mógł być jeśli Renaud nieznał prawie nikogo i wszyscy mówili po francusku XD Jedzenie (poza daniem głównym) było świetne i byłam w towarzystwie najprzystojniejszego faceta na świecie, więc ;) I zagrali “Bob Morane” – niewątpliwie francuska impreza (a piosenka była dla mnie najlepszym punktem muzycznym, haha)
Hotel był wspaniały i śniadanie do łóżka… hehe ^^ A no – i zatrzymaliśmy się w Tours <3

a little bit of luxury
Posted in travelblog
•July 16, 2011 •
4 Comments
Szwedzkie lato
Some days are just so amazingly sunny and the trees are green with a mature green and the sky is blue with a mature blue.
Niektóre dni są niesamowicie słoneczne i drzewa są zielone dojrzałą zielenią i niebo jest niebieskie dojrzałym niebieskim.

More photos on my photobucket. / Więcej zdjęć na moim photobucket.
Posted in photoblog
•July 4, 2011 •
4 Comments
Magiczne Chwile
Because life is made out of waiting and moments that are worth waiting for. Moments such as meeting a friend or spending a lovely evening with parents, having a chat with a sister or sharing a hug and a kiss with a lover. Moments of particular beauty – when the sun peeks out from behind the cloud or when thousands of lights soar to the sky.
Bo życie składa się z czekania i z chwil, na które warto czekać. Chwil takich jak spotkanie z przyjacielem czy spędzenie miłego wieczoru z rodzicami, rozmowa z siostrą lub podzielenie się uściskiem i pocałunkiem z kochankiem. Chwil nadzwyczajnie pięknych – gdy słońce wyglądnie zza chmury lub gdy tysiące świateł poszybuje w stronę nieba.

Starshine by ~kantellis on deviantART
It’s really a pity that I missed that particular moment (though I did get a live-feed of photos from my dad =) ), but last two weeks almost all the ones that I mentioned above happened, so I’ll call myself lucky anyway!
Naprawdę szkoda, że ominęła (?!) mnie ta konkretna chwila (chociaż dostałam na żywo zdjęcia od taty =) ), ale w ciągu ostatnich dwóch tygodni prawie wszystkie, które wymieniłam się wydarzyły, więc i tak nazwę siebie szczęśliwą!
One more on Friday ^^ / Następna w piątek ^^
Posted in thoughtfulblog
•June 2, 2011 •
6 Comments
..:: jeszcze rok ::..
I’ve been wanting to write something for a long time now, but the only thing that comes to my mind is “one more year”. One summer, one autumn, one winter and one spring and au revoir Sweden! Plenty of work, probably even more nerves, but only one more year… Not that it’s always bad, eh? Today’s evening was suprisingly nice with a spontaneous Turkish bbq and the other weekend with the party in Skanör was also quite cool, but well… One more year =)
Już od dłuższego czasu chciałam coś napisać, ale jedyne co mi przychodzi do głowy to “jeszcze tylko rok”. Jedno lato, jedna jesień, jedna zima i jedna wiosna i au revoir Szwecjo! Mnóstwo pracy, pewnie jeszcze więcej nerwów, ale tylko jeden rok… Nie, żeby zawsze było źle, nie? Dzisiejszy wieczór był zaskakująco sympatyczny ze spontanicznym, Tureckim grillem i tamten weekend z imprezą w Skanör też był całkiem fajny, ale cóż… Jeszcze jeden rok =)

Skanör
No, it’s not bad here at all, but there’s this constant longing in me. /
Nie, nie jest tutaj wcale źle, ale jest we mnie ta ciągła tęsknota.
Posted in thoughtfulblog
•May 7, 2011 •
2 Comments
Nie tylko nauka
I’m in Lund on the weekend, so traditionally I went for a walk today. Every weekend that I spend here I find an excuse to walk downtown and back, just to not stay at home alone all day. It helps that most of Saturdays were sunny since I started!
Jestem w Lund na weekend, więc tradycyjnie poszłam na spacer dzisiaj. W każdy weekend, który tutaj spędzam wymyślam sobie powód, żeby iść pieszo do miasta i z powrotem tylko po to, żeby cały dzień nie siedzieć sama w domu. Pomaga to, że większość sobót jest słoneczna od kiedy zaczęłam!
So far Lund has been surprising me with something pretty to take on photos and share, I hope it keeps up!
Dotychczas Lund zaskakuje mnie czymś ładnym, czego mogę zrobić zdjęcie i się podzielić, mam nadzieję, że to się nie zmieni!
Posted in photoblog
•May 3, 2011 •
2 Comments
małe cuda
A plant that I thought had died has now new leaves! / Roślina, o której myślałam, że umarła ma nowe liski!

edit: better photo / lepsze zdjęcie
Posted in photoblog